|  | 

Turnieje cs go online

Hooligans

Hooligans
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Hooligans

W dzisiejszych czasach przemoc i brutalność jest wszędzie. Wystarczy włączyć telewizor, wyjść na dwór lub przejrzeć dowolną gazetę – tematem nr 1 będzie przemoc. Jednak największym źródłem wszystkiego co złe, krzywd i walk jest komputer – tak, ta niepozorna szara skrzyneczka. Sam sprzęt nie jest niczemu winien – największy wpływ na to, co ujrzymy na monitorze, ma bowiem oprogramowanie. Przykładem „niesłusznej moralnie” gry jest aplikacja o bardzo wyrazistym tytule – Hooligans.

W większości przypadków pojawiająca się w grach przemoc jest przemocą „słuszną” – walczymy ze złem, bandytami i potworami. Są jednak programy, w których to my jesteśmy „tymi złymi” – niech za przykład posłuży taka trójka: Dungeon Keeper, Carmageddon i GTA. Hooligans to przedstawiciel tej drugiej grupy. Co prawda wszystko co czynimy, czynimy w majestacie prawa… lecz prawo bywa czasem chore.

Ludzie dla pieniędzy zrobią wszystko – będą mordować, kraść i brać udział w reality show’s ;). Ta wzmianka o reality show nie jest wcale przypadkowa – w grze Hooligans będziemy brać udział w takim właśnie programie. Jednak chuligański show w żadnym wypadku nie przypomina tego, co mamy okazję oglądać w TV (BB, DŚ) – uczestnicy show prowadzonego przez śmiesznego grubaska z ogromnym afro walczą bowiem na śmierć i życie! Zwycięzca batalii otrzyma milion $ w gotówce…

Autorzy określają Hooligans jako połączenie strategii w czasie rzeczywistym z grą akcji. Jednak w takim stwierdzeniu nie ma zbyt wiele prawdy – powiedzmy sobie jasno: Hooligans to najzwyczajniejsza w świecie zręcznościówka, a jedyną RTS-ową cechą programu jest system sterowania naszą postacią – wszystkie aspekty gry kontrolujemy za pomocą myszki. Niestety – takie rozwiązanie nie jest najszczęśliwsze, bowiem nieraz bardzo trudno jest wykonywać szybkie i zarazem precyzyjne ruchy naszym komputerowym gryzoniem – a jeden nieostrożny ruch może przesądzić o zwycięstwie/ porażce.

Walki toczą się zgodnie z regułą jeden na jednego – na planszy znajdują się więc maksymalnie dwie postacie. Mówiąc o postaciach nie sposób nie wspomnieć o ich komizmie – rzućcie okiem na umieszczone gdzieś niedaleko wizerunki – po prostu zabijają śmiechem :), choć nie tylko – każdy z pretendentów do wielkiej wygranej posiada jakieś specjalne umiejętności – np. teoretycznie najsłabszy Speedy J. (to w niego wcielamy się na początku) potrafi bardzo szybko biegać (przydatne, gdy przeciwnik okaże się zbyt dobry). Jak wygląda sama walka? Głównie walczy się wręcz – obijamy rywala pięściami, od czasu do czasu zasadzamy mu kopa. W walce z co lepszymi przeciwnikami bardzo przydają się rozmaite akcesoria – a to leżąca nieopodal skrzynka (łup mu ją w głowę), a to dorodna dynia (łup mu ją na głowę… i już mamy Halloween 🙂 ). Za zarobione podczas walk pieniążki możemy też kupować (w przerwach między kolejnymi starciami) „prawdziwą” broń – od pistoletów, poprzez granaty i miny, aż do karabinów maszynowych. Większość typów broni dobrze sprawdza się w walce na większej odległości, w zwarciu pięści są jednak niezastąpione. Uczestnicy tego show potrafią też skakać, jednak w wersji, w którą grałem, nic z tych skoków nie wynikało – niemożliwe było zadawanie ciosów podczas wyskoku, radosne odbijanie się od ziemi nie ratowało nas też przed atakami rywala – gdy przeciwnik nas trafił, nasze ciało po prostu… zawisało na moment w powietrzu.

Dość ciekawie wyglądają lokacje, w których to przyjdzie nam toczyć boje. Co prawda niektórzy mogą wybrzydzać – „eee, prerenderowane tła…” – jednak naprawdę nie ma o co drzeć szat. Wszystko wygląda bardzo ładnie i kolorowo (tzn. kolory są raczej ciemne – ale taki też ma być nastrój większości plansz), próżno by szukać jakichkolwiek objawów pikselozy. Prerenderowane plansze nie są zbyt interaktywne – najczęściej głównym ruchomym elementem będą jakieś drzwi lub brama (często pojawiają się też elementy wspomniane w poprzednim akapicie – różnego rodzaju skrzynie, beczki itp. itd.), reszta obiektów nie wzrusza się naszymi staraniami o przesunięcie/ zniszczenie. Gros aren zajmuje niewielką powierzchnię, najczęściej nieznacznie przekraczającą jeden ekran (dostarczona mi wersja pracowała tylko i wyłącznie w rozdzielczości 640×480).

Nakreśliłem tutaj wizję dość fajnej gry. Niestety, nie jest tak różowo, jakby się mogło wydawać. Co prawda krew leje się strumieniami, po posadzkach walają się kilogramy łusek, lecz przyjemność z „załatwiania na cacy” kolejnych konkurentów w walce o górę pieniędzy, jest nikła. System walki jest bardzo prosty, żeby nie powiedzieć, że prostacki – mamy naprawdę niewielką kontrolę nad sposobem bicia się naszego pupila. Po prostu klikamy i klikamy, nie zastanawiając się zbytnio nad techniką, ta bowiem nie istnieje. Wyższą szkołą jazdy jest korzystanie z broni i innego wyposażenia dodatkowego – jednak i tu wszystko wydaje się być zbyt proste. Nieciekawą sytuację pogarsza wspomniany już, RTS-owy system sterowania – wszystkie akcje wykonujemy za pomocą myszki, nawet tak banalna czynność jak zmiana broni wymaga wykorzystania mychy – oczywiście, w takim momencie nie mamy żadnej kontroli nad naszym wojownikiem. Beznadzieja.

Podsumujmy więc – dość banalna fabuła, nieciekawy system walki (a to właśnie walka ma być główną atrakcją gry) i grafika w górnych rejonach poziomu średniego. Niestety – jeśli pełna wersja nie zostanie poprawiona (sterowanie i większa kontrola nad ciosami) lub dodatkowo uatrakcyjniona (hmmm, dodatkowe tryby gry? – bo jak na razie to doliczyłem się dwóch – „normalny” i multiplayer, przy czym ten drugi w mojej wersji był zablokowany) to szykuje nam się kolejny gniotek. To smuci, tym bardziej, że gra ma być dostępna w Polsce.

Inne wpisy:

hooligans

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpsiy:

  • Opis (Recenzja) gry Poney Vallee

    Opis (Recenzja) gry Poney Vallee

    Opis (Recenzja) gry Poney Vallee: Poney Vallee to kolejna przegladarkowa gra o koniach, a może bardziej o kucykach, czyli ich mniejszych wersjach. Nie będzie tutaj wyścigów, szkoleń itp., ale Poney Vallee da nam autentyczną symulację hodowli i opiekowania się naszym ślicznym kucykiem. Możemy z nim praktycznie zrobić wszystko, spersonalizować kompletnie wszystko jeśli chodzi o sam

  • Opis (Recenzja) gry Pet Party

    Opis (Recenzja) gry Pet Party

    Opis (Recenzja) gry Pet Party: Gra przeglądarkowa Pet Party gdzie opiekujesz się małym pupilkiem. Aby twojemu podopiecznemu było dobrze i aby czuł się zadowolony, kupujesz działkę w Party Town. Zadbaj o to aby twój pupil był zawsze zadowolony, przystrój dom tak aby się mu podobał. W grze Pet Party możesz grać ze swoim podopiecznym w